Dwa lata temu było takie wyzwanie- ktoś pamięta? Udało mi się dobrnąć do jego połowy, zobaczymy co padnie najpierw- rząd, moje próby walki z wyzwaniem, czy blog ;)
Korzystając z czasu antenowego- ktoś chętny na stojaki?
Grali piosenkę Elli Fitzgerald i od razu wszyscy zamilkli. Krysia patrzyła na
swoje dłonie leżące bezwładnie na kolanach, Hanka stała pochylona lekko do
przodu: znieruchomiała jakby w trwodze, że jakimś drobnym gestem mogłaby
zniszczyć ten magiczny krąg, który głos śpiewaczki zdawał się wokół niej
zakreślać.
Spódnica wisi na wystawie w Cepelii — jest w zieloną i niebieską kratę
z odrobiną czerni. Oczu od niej niemożna oderwać. Ledwie Hanka na nią spojrzała, już zobaczyła siebie w pełnym stroju: kraciasta spódnica, czarny sweter wycięty w szpic, zielone (albo może niebieskie — co do tego nie była jeszcze zdecydowana) korale, czarne pantofelki na małym obcasie. Wprawdzie nie miała żadnego z tych dodatków, ale od czegoś przecież trzeba zacząć.
Pssst! Chodź tutaj szybko! Mam Ci coś ważnego do powiedzenia!
Jestem mało socjalna i raczej nieśmiała...
...no i zdjęcia zazwyczaj mam ruszone, o takie jak tutaj:
...często robię też dramę bez powodu.
Ale bardzo się cieszę, że mimo to przychodzisz tutaj, zostawiasz komentarz, i poświęcasz mi swój czas. Jestem za to bardzo, ale to bardzo wdzięczna :)