1 sie 2016

Posted by MajorMistakes Posted on 00:00 | 16 comments

Lammas

Najlepiej jednak idą mi posty-szorty, bo ten, docelowo dłuższy, usiłuję naskrobać od tygodnia. Pod wieczór dałam sobie spokój, dla niecierpliwych: gorąco-chleb-wyżerka. Dla czytelników z samozaparciem: tekst poniżej.


Lammas albo Lughnasadh (od imienia boga Lugha- kolejny od słońca, religia Wicca w wersji internetowej jest dość skomplikowaną sprawą) to szósty sabat w Kole Roku. Inne nazwy to Święto Chleba lub Święto Pierwszych Plonów,  Lúnasa. Poświęcone wyżej wymienionemu Lughowi oraz jego przybranej matce Tailtiu, dzięki której rozwinęło się w Irlandii rolnictwo. Lammas to początek zbiorów pszenicy i jęczmienia, pieczenia świeżego chleba, rytualnego posiłku (o, to lubię).

Tradycyjnie- nowe życie (ziarno) miesza się z przemijaniem (ścięcie zboża, coraz krótsze dni),
ale takie jest przesłanie święta- "Bawmy się, ponieważ wkrótce nadejdą mroczniejsze chwile".

Bogom (bardzo, bardzo licznym), którym poświęcony jest ten dzień ofiarowuje się kukurydzę, miód, owoce.
Symbolami Lammas są sierp, ziarno, świeże sezonowe owoce oraz-przede wszystkim- chleb.



W zdjęciach brała udział Barbie Bath Boutique, a sama sesja krótka i poroniona, bo za płotem sąsiad zaczął organizować grila. Żeby nie robić mojej macierzy wstydu szybko zrejterowałam.

Ogień nie jest konieczny, ale na wiccańskim ołtarzu świece w kolorze żółtym są mile widziane w tym dniu.




Ile jest kamieni i jakie mają imiona? I czy przypadkiem któryś nie znika?











In-joy
Categories:

16 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy pomysł na post! Podoba mi się :-) Fotki wyszły świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie :) nie miałam pojęcia o takim święcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka piękna Mackie, nie znałam jej wcześniej. Idealnie wpasowała się w klimat tej sesji, pasuje jej taki naturalny wizerunek i ten wianek na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to miło przy okazji lalkowania dowiedzieć się czegoś nowego. :) I jeszcze pokazałaś śliczną lalkę, której nie kojarzyłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. kojący zapach świeżo
    ściętej trawy - toż
    to zapach śmierci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, śmierć pachnie kurzem i zapomnieniem ;)

      Usuń
  6. Pomimo grilla w sąsiedztwie obchody święta wyglądają na bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne zdjęcia i śliczna panna. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wierzę w takie rzeczy, ale zabawa jako tako wygląda fajnie :-P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prawdzie też w to nie wierzę, ale kiedyś się tym interesowałam i stąd ten pomysł.

      Usuń
  9. Fajne zdjęcia! Uwielbiam tę Baśkę za jej oszczędny makijaż.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoimi myślami :)