25 kwi 2015

Posted by MajorMistakes Posted on 15:12 | 14 comments

On the Sunny Side of the Street


Jakoś tak pod wpływem Michałowego Flickra, kwietniowej pogody i ogólnej nostalgii, wciągnęło mnie w klimaty retro. Kojarzy ktoś może książkę Miry Jaworczakowej "Po słonecznej stronie"? Nie? No, to zamiast wyjaśnienie krótki fragment:

Grali piosenkę Elli Fitzgerald i od razu wszyscy zamilkli. Krysia patrzyła na
swoje dłonie leżące bezwładnie na kolanach, Hanka stała pochylona lekko do
przodu: znieruchomiała jakby w trwodze, że jakimś drobnym gestem mogłaby
zniszczyć ten magiczny krąg, który głos śpiewaczki zdawał się wokół niej
zakreślać.

Bardzo podoba mi się jak pisarka kilkoma zdaniami opisała stan zauroczenia jakąś piosenką- stan, w który po przekroczeniu 16 lat wpadam jakoś rzadziej. Gdzie te czasy, kiedy z braku internetu przesłuchiwałam jedną piosenkę (Pies Descalzos, Suenos Blancos dokładniej) przez cztery godziny z podręcznym słowniczkiem hiszpańskiego- żeby tylko zrozumieć o co chodzi? A potem ja tej piosenki dalej słuchałam, chociaż powinnam pienić się od pierwszych dźwięków wstępu.
  Zresztą IMHO cała książka dobrze ilustruje psychikę nastolatków- może język i realia śmieszą,
ale obrażenie się na przyjaciółkę, bo wybrał ją TEN jedyny? Realne. Zmienność humorów godna kameleona? Jak najbardziej. Rozpacz z powodu braku wymarzonego ciucha/gadżetu?
  Jest też naprawdę subtelnie opisana chwiejność nastoletniego okresu, w którym od eleganckich, "dorosłych" pantofli zależy czy wieczór się uda, a tak naprawdę do nikt nas nie rozumie, zupełnie nikt.
     I te opisy ubrań- pochłaniałam je z przyjemnością:

Spódnica wisi na wystawie w Cepelii — jest w zieloną i niebieską kratę
z odrobiną czerni. Oczu od niej niemożna oderwać. Ledwie Hanka na nią spojrzała, już zobaczyła siebie w pełnym stroju: kraciasta spódnica, czarny sweter wycięty w szpic, zielone (albo może niebieskie — co do tego nie była jeszcze zdecydowana) korale, czarne pantofelki na małym obcasie. Wprawdzie nie miała żadnego z tych dodatków, ale od czegoś przecież trzeba zacząć. 

Ktoś jeszcze czytał tę książkę? :)
W sesji wzięła udział Lea Hoops and Loops (jej wygryziona grzywka pokonała moje mizerne fryzjerskie umiejętności) na ciałku Nii Pop Diva. Oraz własnej produkcji twór (o którym na końcu postu więcej).








Usiłowałam zrobić to: 


Ale pianka była oporna, i igła adapteru wyszła dość pokracznie. Oh, well. Mój pierwszy autorski projekt DIY, jestem dumna :D Jako młodsza siostra stwierdzam, że prototypy są zazwyczaj obarczone wadami produkcyjnymi.

Categories:

14 komentarzy:

  1. Adapter :O Taki prosty, a taki piękny!
    Swój robię już z rok, ale może to dlatego, że zdecydowałam się na taki model. Oh well.

    Kayla pięknie ilustruje cytaty z książki C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jaaaa, taka ambitna to nie jestem. Z każdą próbą uszycia czegoś przekonuję się, że ja muszę dobrze zarabiać, żeby pozwolić innym zarobić... inaczej moje lalki będą gołe. I bez niczego.

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia do ilustracji tekstu:) adapter bardzo udany:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam te czasy, kiedy jedynie w Cepelii można było kupić coś sensownego. Jestem taka stara. Przykro mi.
    Lea boska, jej lekko sceptyczna mina pasuje idealnie do nastoletnich nastrojów i pożądanej dorosłości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jesteś staram tylko masz bardzo dobrze zaopatrzoną Cepelię :)

      Usuń
  4. ... mam z Cepelii klimatyczną chustę , czarną w różowo-czerwone róże ...
    Lea jest świetnie ubrana a adapter ... toż to Bambino !! :):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nawet nie wiesz jak mi miło, że pochwaliłeś :)

      Usuń
  6. Całkiem udany adapter. Chyba udało Ci się oddać w poście nastrój nostalgii z książki, bo i mnie się udzielił.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna panna. A zdjęcia takie piękne i nostalgiczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super adapter :) Też mam zrobione mała kolekcję winyli :D a palce od cięcia i klejenia bolały mnie tydzień :D

    OdpowiedzUsuń
  9. "Jako młodsza siostra stwierdzam, że prototypy są zazwyczaj obarczone wadami produkcyjnymi." Ehm? Do you wanna elaborate on this one? :> Książka dobra. Hanka debilka.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoimi myślami :)