28 lip 2014

Posted by MajorMistakes Posted on 17:23 | 17 comments

Wiedza

Wygrzebując tę lalkę z kosza byłam pewna, że po odświeżeniu (choćby i delikatnym) lalka pójdzie do ludzi i przyniesie mi wielkie pieniądze*. Przyniesiona do domu spędziła upojne dni w dyskontowym płynie do płukania, po lekkim odszczurzeniu długo straszyła golizną i fryzurą a la Bowie:




ale po krótkiej kuracji rolką od papieru toaletowego (perfekcyjny rozmiar dla tych lalek), odzyskała bardziej ludzki wygląd. Żeby nie gorszyła mi gości (a spodziewałam się licznych odwiedzin z powodu dezynseksji w akademiku, nie, nie mamy karaluchów- dzięki fachowej opiece panów z odpowiedniej firmy) trochę ją przyodziałam. Obejrzałam. Odłożyłam na jakiś czas. Przestawiłam na biurko. Zadecydowałam.
 Ta lalka zostaje, bo jest tak piękna, że nie sposób opisać.




Czy ktoś pomógłby mi ją zidentyfikować? Na odcinku krzyżowym kręgosłupa ma napis HONG KONG, pod włosami natomiast Sindy03305sx. Talię ma ruchomą, łbem może ruszać we wszystkie strony. Mam swój typ, ale nie jestem pewna.
  Tytuł to dalsza część zabawy Imago; wiedza potrzebna do identyfikacji lalki- ale też stwierdzenia co tak naprawdę nam się podoba.


Dla newbiech taka stronka: Identify-Sindy-Dolls







* Żarcik. Może są ludzie, którzy na tym hobby zarabiają, ja do nich nie należę. Kiedy mówię mojej koleżance, że udało mi się wypchnąć dwie lalki w świat jej pierwsze pytanie brzmi "za ile?". Otóż nie za ile, ale kto był na tyle szalony żeby je kupić. Kupując lalki za bezcen szybko pozbyłam się myśli o potędze :) Niestety część sprzedawców na Allegro czy Olxie dalej tkwi w przyjemnej (i bolesnej dla mnie) ułudzie...

In-joy
Categories:

17 komentarzy:

  1. Po łapkach i fryzurce obstawałabym 1982 Hong Kong short hair Sindy, ale nie wiem.
    Pewne jest, że ma retro urok:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam pewna, że nie lubię Sindy pierwotnych... ale Twoja w proch mię starła, taka jest śliczna! Jak główna bohaterka jakiegoś starego, smutnego filmu. Kupowałabym <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam tego pewna... ale okazuje się, że do przykazań młodego zbieracza (czcij lalki swoje, nie będziesz miał wydatków innych, nie niszcz, pożądaj lalki bliźniego swego, określ na początku profil swojej kolekcji) należy dodać: bądź otwarty na nowe lalki. No to jestem :)

      Usuń
  3. Porównanie do fryzury Davida Bowie wyjątkowo trafne! To mój ulubiony czas Bowiego, bardzo mi się w niej podoba :)
    Do Sindy tez pasuje, w pixie wygląda bardzo świeżo i młodzieńczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Całe szczęście, że włosy miała w przyzwoitym stanie, bo inaczej pewno skończyłaby w pudle "do wydania".

      Usuń
  4. Łoooo, zasłodziłam się od zdjęć :P Nie dość, że pyszczulek ma wdzięczny to jeszcze ubrałaś ją w różowości (ale jej to akurat pasuje). Sindziaki to tak miłe skrzaty, że za każdym razem, gdy je widzę, ślipia mi się śmieją. Zazdraszczam, po trzykroć zazdraszczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fakt, od nadmiaru cukru może trzustka zaskwierczeć... ale staruszki nie mogłam zostawiać na diecie nisko węglowodanowej :)

      Usuń
  5. Śliczna lalka :DDD
    Zapraszam do mnie na reaktywacje bloga :DDD
    Pozdrawiam SpiG998

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, cieszę się, że wróciłeś do lalkosfery :)

      Usuń
  6. Uuu Sindy - jaka piękna -uwielbiam je:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazuje się, że ja w sumie też je lubię. Całe życie się człowiek uczy...

      Usuń
  7. Chciałabym mieć lalkę Davida Bowie. Tylko żeby był kobietą...
    Zdecydowanie za mało zdjęć Sindy, za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparat zdechł był. Mam taki bateriożerny, starcza na pół sesji- a zdjęć robię mnóstwo z racji, że trzęsą mi się ręce kak starej alkoholiczce.

      Usuń

Podziel się swoimi myślami :)